31 sierpnia 2010

18 lipca 2010

19 marca 2010

Basen...a raczej jego przedsmak

W niedzielę zaczynamy zajęcia na basenie. Rozmowy o basenie i ekscytacja tematem trwają już ze 3 tygodnie. Dzisiaj zakupione zostały wazne akcesoria - czepki i okulary (nawet pan w sklepie musiał wysłuchać historii o mamie która zapisała je na basen i że chodzić tam będzie cała nasza rodzina). Nie moglo być inaczej - wieczorem zarządaly przymiarki całej wyprawki basenowej, która została poddana testom wytrzymałościowym w wannie.