30 marca 2009

Szczepienie

Pod takim hasłem możemy zapisać dzisiejszy dzień, udało nam się zaszczepić. W zasadzie nie szczepionka a szczepionki: Pneumokoki (osatnia dawka) i żółtaczka pokarmowa - nie mogę napisać że było łatwo ale mamy już to za sobą. Kiedys było znacznie łatwiej a teraz i badanie przed i szczepienie to morze łez, krzyk, moje nerwy....na szczęscie to nie codziennosć, a naklejka "dzielny pacjent" szybko koi ból.Moje biedactwa, obie łapki pokłute...



Przy okazji zważono i zmierzono moje córeczki: Jula 11,4kg, 83cm; Maja 11,2kg, 81cm.

Pojawiły się w ostatnich dniach nowe słowa:
Julka: KOŁAJ (mikołaj) KO TO (kto to)
Maja: ABA (żaba) DOBE (dobre)

19 marca 2009

Czarodziejska piosenka

Najpierw rekordy popularnosci na Motylkowej licie przebojów biła podpatrzona na blogu Gosi i Hani piosenka Five little ducks, potem na prowadzenie wysunęła się podpatrzona u Toli Feist on Sesame Street a ostatnimi czasy pojawiła się zaczarowana piosenka. Zaczarowana bo wycisza moje czasami niesforne dziewczyny, pochłania je absolutnie ("teledysk" bo piosenka stara jak swiat) i daje mi upragnione 15-20min spokoju - oczywicie nie kończy się na jednokrotnym obejrzeniu. Do tego dochodzi obrazek moich 20-miesięczniaków nasladujących wytrwale ruchy baletnic - komedia, może uda mi się kiedys to nagrać.

Do czego służy siostra?

M&J jako siostrzyczki coraz czeciej odkrywają nowe zastosowania "tej drugiej".

- Razem psocą już od dawna - w końcu co dwie głowy to nie jedna :o)

- w razie stresowych sytuacji (tu ostatnio zawstydzenie przy obcych) zawsze można wypchnąć siostrę na pierwszy plan ;o)

- uwielbiają zajadać chrupki i inne przysmaki z jednej miseczki - podane w osobnych dla każdej z nich to już nie to samo

- wspólne szaleństwa po łóżku rodziców to jest to co tygryski lubią najbardziej /co z tego że starzy w nocy "nadziewają się "na różne pozostawione tam fanty ;o)/

- ostatnio odkyły że z siostrą można też falnie tańczyć (patrz filmik)

Niby są o siebie zazdrosne i waczą o chwile sam na sam z rodzicem ale żyć bez siebie nie mogą. Wystarczy że jedna z nich dłużej spi, druga nie może znaleźć sobie miejsca. Jak sytuacja się przedłuża zaczynają się przemarsze pod drzwiami pokoju w którym spi siostra, delikatne pukanie w drzwi i inne subtelne zabiegi mające na celu obudzenie ;o) No i te rozczulające buziaczki.......cudowne są :o)

16 marca 2009

Czapka

Czapki to zdecydowanie hobby moich córeczek. Nie chodzi oczywicie o ich dziecinne czapki - z tymi zdecydowanie nie mogą się pogodzić, wytrwale zdejmują i trzeba wymyslać nie lada sprytne wiązania żeby czapka utrzymała się cały spacer na głowie :o)
Inna sprawa to czapki moje - te stanowią nie lada atrakcję :o) do tej pory królowała czapka narciarska ale jako że już po sezonie w ruch poszła wiosenna czapka z daszkiem. Trzeba im przyznać że wyglądają w niej lepiej niż mama :o)))












14 marca 2009

Dzięki :o)

Z przyjemnością zauważyłam iż mimo tego że jesteśmy bardzo, bardzo początkujące w temacie blogowania zostałyśmy wyróżnione przez Gosię za co bardzo dziękujemy.




Jako że z nominacją wiążą się nie tylko przyjemnoci ale i obowiązki postaramy się je wypełnić:

A więc należy:
1. Wstawić logo na blogu.
2. Wstawić link do osoby, która wyróżniła mój blog.
3. Nominować 7 kolejnych blogów.
4. Wstawić linki do tych blogów.


Gosię z Hanią - bo bardzo lubimy i czytamy od samego początku
Klusiakowo - bo solidaryzujemy się z bliźniaczymi rodzikami
Moje wypieki - bo zawsze nas inspirują gdy mamy ochotę na cos dobrego
Magdę z Tolą - bo jestemy wiernymi czytelniczkami
Kalę z Hanią - z czystej sympatii
Kwiatuszkowych chłopaków - bo lubimy i często do nich zaglądamy
Solkę z Emilkiem bo również często odwiedzmy

10 marca 2009

Tak na przekór....

...dzisiejszej pogodzie, opóźniającej się wiośnie, leniwemu słońcu...
Przymierzyłyśmy (t.j Julka) wiosenne ciuszki - a niech wiosna wie że na nią czekamy :o)




Dreszczowiec :o)

Moje najgorsze obawy i przypuszczenia potwierdziły się............mamy w domu podglądacza i aliena :o)


I jak tu żyć normalnie???

8 marca 2009

Zajączek w kąpieli

...a raczej po kąpieli i na dodatek tylko jeden bo przy drugim padła bateria w aparacie :o(

może wieczorem dopstykam i drugiego :o)

Na razie Majka i prezentacja wyszukanych minek do zdjęcia :o)





Dzień kobiet

Dzisiejszy dzień w równaniach:



Dzień kobiet+żółte tulipany =coraz bliżej do wiosny :o)

A dla męża: żona+2 córki=duuużo tulipanów (żółtych bo takie lubimy najbardziej) :o)


6 marca 2009

Słowa

Słowa... pojawiają się coraz cześciej, coraz nowsze i coraz bardziej trafnie są stosowane. Niestety uchwycenie tych momentów graniczy z cudem. Jedyne co udało mi się zarejestrować to parę słów powtarzanych przez Maję.

Do naszego repertuaru (a dokładnie Mai) doszły w ostatnich dniach: cicho, Ola, juz oraz zasadne używanie "widzisz".