22 września 2009

Nad morzem

Własnie wróciliśmy z nad morza - taki tygodniowy wypad na zakończenie lata i naładowanie baterii na najbliżsy czas. Pogoda rozpieszczała nas w tym roku - wrzesień niby a temperatury momentami lipcowe + zero chmur ;o)

Plaża w sensie piasku a raczej mega olbrzymiej piaskownicy nie zrobiła na Julce i Majce piorunującego wrażenia w tym roku...morze to jest to! a nie taka tam plaża :o) Dobrze że ciepło było bo w wodzie siedzieć chcialy caly czas, w bardziej wietrzne dni w kaloszach i kurtkach choć i tak konczylo się kompletnym przemoczeniem, w cieplejsze dni w samych majtach i aż nadziwić się nie mogę że nawet kataru nie mają po tych kapielach.

W zeszlym roku byliśmy w tym samym czasie i uwierzyć nie mogę że wtedy stawiały pierwsze samodzielne kroki a w tym szalaly, skakały i gadały, gadaly, gadały - olbrzymia rożnica :o)




Jak znajdę chwilkę to wrzucę zdjęcia, ale jaet ich tak dużo że wybór trudny ;o)

Brak komentarzy: