Najpiękniejsze słowo padło dzisiaj z ustek Julii - KOCHAM - często mówię do niej: Julko, kochasz swoją mamusię? - do tej pory zostawło bez odpowiedzi, jedynie kwitowane słodkim usmieszkiem - dzis nastąpił przełom i w odpowiedzi usłyszałam KOAM i jak by tego było malo na pokwitowanie dostałam buziaczka, ogólnie dostaję teraz bardzo dużo cudownych buziaczków od obydwu moich córeczek :o)
Przy okazji aktualizuję "bazę słownikową" ;o)
TAP TAP - picie (M i J)
CZOŁO - dokladnie i wyraźnie (J)
NE CEM - nie chcę (J)
ZABA - żaba (M)
BOJE - boję się(M) - najbardziej odkurzacza i kosiarki :o)
BAMAM - banan (M)
Pojawiły się również "zestawienia" pożegnalne ;o): papatata, papamama, papababa, papadziadzia, papajeje (ostatnie nie wiadomo co znaczy ale w użyciu b.często - może autorka ma na mylsli: papa idę?) wypowiadane tak jak napisałam jednym ciągiem :o)
15 kwietnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
O rany! ale to musi być czad!!!
cudownie :)))
Dla takich chwil warto żyć :) Cudowne :)
Motylko, co tam u Ciebie i dziewczynek? Dawno Was nie było
Prześlij komentarz