Na liście przebojów pojawiły się pewne przekręcenia i zlote myśli naszych dziewczynek:
bojałam się - bałam się
nie jedziaj jeszcze babciu - nie jedź jeszcze babciu
Juleczka napluła - Juleczka zwymiotowała
...dziwniejsze te twory tym bardziej że zanim powstały używane były poprawne formy :o)
No i jeszcze teksty ciekawe i mądrości życiowe się pojawiły:
Jesteśmy na parkingu podziemnym jednego z centrów handlowych:
Julka: Co to może być? (pokazując paluszkiem na próg zwalniający)
Ja: próg zwalniający
Julka: (po namyśle)... to bąk taki :o)))))
wniosek dla mnie: trzeba wyraźniej mówić coby dziecko próg z pruk nie myliło :o)
Rozmowa:
(Ja) Co robi Święty Milkołaj?
(Maja) daje prezenty
Ja) A komu Mikołaj przynosi prezenty?
(Maja) Majeczce i Juleczce
(Ja) Mikołaj przynosi prezenty grzecznym dzieciom, prawda?
(Maja) Tak. Majecze i Juleczce. :o)
wniodsek dla mnie: moje dzieci są albo bezkrytyczne albo naprawdę takie grzeczne ;o)
W domu:
Julka: co robisz tatusiu?
Konrad: (sprzątając narzędzia do walizeczki) sprzątam
Julka: (klepiąc z uznaniem tatę po ramieniu) Ładnie sprzątasz tatuś :o)
28 listopada 2009
10 listopada 2009
Artystycznie
Artystycznie się u nas ostatnio zrobiło :o) Hitem ostatnich kilku tygodni są farby i wszelkie wariacje na ich temat. Malujemy kolorowanki, własne mazy ;o) oraz wykrawane z masy solnej "foremki" - jest fajnie nawet ja się wciagnęłam :o) na ostatniej fotce nasze dzieła ;o)







chwile :o)
Czasami uda mi się uchwycić te moje żywe srebra ;o)
Julka lustruje w lustrze nowy kombinezon:

Tu posuneła się jeszcze dalej - wdrapała się na półkę żeby Maja lepiej widziała ;o)

A Maja modą się nie przejmuje - wraca do niemowlęcych zabaw ;o) /juz dawno jej nic tak nie ucieszyło jak wygrzebana z lamusa mata edukacyjna ;o)/

I jeszcze dwa..... wiem, wiem kiedys mi się za nie od córek dostanie ;o)

Julka lustruje w lustrze nowy kombinezon:
Tu posuneła się jeszcze dalej - wdrapała się na półkę żeby Maja lepiej widziała ;o)
A Maja modą się nie przejmuje - wraca do niemowlęcych zabaw ;o) /juz dawno jej nic tak nie ucieszyło jak wygrzebana z lamusa mata edukacyjna ;o)/
I jeszcze dwa..... wiem, wiem kiedys mi się za nie od córek dostanie ;o)
5 października 2009
02.10 przedszkole
W piątek rozpoczełyśmy nowy etap w motyleczkowym życiu: zajęcia adaptacyjne czyli coś w rodzaju przedszkola.
Byłam zdziwiona jak świetnie dziewczyny dały sobie radę - az mi się żal zrobiło że już takie samodzielne /matka-wariatka ;o)/ i jak ładnie zintegrowały się z innymi dziećmi: tańczyły, "śpiewały" malowały wałkiem słonia, grały na instrumentach.
Wczoraj byłyśmy drug raz - już na widok znajomego budynku był pisk radosci, tym razem obserwowałam je z góry, nie widziały mnie przez większosć zajęć i raczej nie szukały (chyba że wzrokiem).
W domu mamy juz pierwze prawdziwe prace plastyczne - rysunki wylepiane masą solną i malowne farbami ;o)
Fotki kiepskie bo z małego aparatu ale zawsze coś :o)





Byłam zdziwiona jak świetnie dziewczyny dały sobie radę - az mi się żal zrobiło że już takie samodzielne /matka-wariatka ;o)/ i jak ładnie zintegrowały się z innymi dziećmi: tańczyły, "śpiewały" malowały wałkiem słonia, grały na instrumentach.
Wczoraj byłyśmy drug raz - już na widok znajomego budynku był pisk radosci, tym razem obserwowałam je z góry, nie widziały mnie przez większosć zajęć i raczej nie szukały (chyba że wzrokiem).
W domu mamy juz pierwze prawdziwe prace plastyczne - rysunki wylepiane masą solną i malowne farbami ;o)
Fotki kiepskie bo z małego aparatu ale zawsze coś :o)
28 września 2009
Kocham Cię Mamo
Dokładnie dzisiaj, jakieś 4 godziny temu usłyszałam te słowa od swojej młodszej ;o) córeczki Julki. Zupełnie wyraźnie, pełnym zdaniem, nieoczekiwanie...
Jestem szcześliwa i dumna :o)
Jestem szcześliwa i dumna :o)
Subskrybuj:
Posty (Atom)