Super było, slonecznie było, gorąco było - jednym słowem IDEALNIE.
W tym roku wybór padł na Turcję - nie powiem z wielkimi oporami z mojej strony bo doświadczenia z kulturą arabską mam złe (najgorsze wakacje w Tunezji...) jak się okazało niepotrzebnymi o wszystko było na medal (przynajmniej w obrębie kompleksu hotelowego w którym "żyliśmy" bo nie ruszaliśmy się nigdzie na zewnątrz).
Lot w tamtą stronę super - usnęły niedlugo po starcie i obudziły się niedługo przed lądowaniem. Lot w powrotną stronę też w sumie ok, Maja spała a Jula wykrzykiwała na cały samolot NIE MA GODA (nie ma wody) jak tylko straciła morze z oczu po starcie :o) jak tylko ochłonęła po starcie robiła wczystkim a ku ku z za siedzenia tak więc było zabawnie :o)
Pogoda super, dziewczyny szalały w basenach i morzu, co wieczór zaliczały Mini Disco, trochę gorzej z apetytami ale coś tam dało w nie się wcisnąć. Aklimatyzacja zajęła nam kilka dni, szczególnie Julce (wszystko na nie, o wszystko ryk, tylko na rękach, tylko u mamy itp.) już myslałam że to jakiś bunt dwulatka albo jakie inne zło ale na szczeście po kilku dniach minęło jak ręką odjął ;o)
Okolicznościowo doszły nam nowe słowa i wogóle pojawiła się wielka chęć powtarzania.
GODA - woda
MOSIE - morze
FALE - fale
SEJCE - serce
KWADAT - kwadrat
PANA - pan
...i wszystko było by idealnie gdyby nie to że w przeddzień wyjazdu byliśmy z Mają na echo serca i niestety nie jest tak rózowo jak zapewniała nas Pani doktor...
Maja ma podejrzenie nieprawidłowego spływu żył płucnych do VCS oraz drożny PFO - cokolwiek to znaczy (a wiemy niewiele, wizyta u prywatnego kardiologa dopiero przed nami). Poza tym w lipcu idziemy do szpitala na dokładne badania, nie muszę chyba pisac jak bardzo się martwię i jak bardzo jestem zła że nikt wcześniej nie slyszał tego szmeru (a jest ponoć głośny i wyraźny), radiolog która wykonywała usg była bardzo zdziwiona.
A może ktoś z Was może polecić jakiegoś dobrego kardiologa dzicięcego?
Wakacyjna miłość??? nie przypuszczałam że to się tak wcześnie zacznie....Dodatkowo Maks nie mógł się zdecydować czy jest chłopakiem Mai czy Juli: jednej podwijał sukienkę, z drugą jeździł w wózku, obydwu dawał kwiatki....ach ci mężczyźni :o)
I jeszcze tylko małe wpomnienie - czyli jak Motyleczkowa mama spędzała swoje urodziny w tym roku :o) Dziewczynki jak oglądają film z wakacji to za każdym razem denerwują się czy mama wróci ;o
6 komentarzy:
Sliczne dziewczynki i piekne wakacje :)
Bede trzymac mocno kciuki za wizyte u kardio. :)
ja mam!
pani dr dangel:
http://www.usgecho4d.pl/
powodzenia! trzymam kciuki za dobre wyniki!
p.s.
my też do turcji jedziemy :)
Magda dzieki - też o niej wiele dobrego czytałam, zadzwoniłam zaraz po temtej wizycie ale terminy ma na koniec lipca :o((( (w między czasie urlop) - a wtedy będziemy już po szpitalu...
Madga, jeszcze odnośnie wakacji - do jakiej miejscowości jedziecie?
do Belek chyba...
kurcze, a może zadzwoń do niej jeszcze raz. to bardzo ludzki człowiek. powiedz, jaka jest sytuacja. myślę, że was wciśnie.
Wisać że wakacje były udane :))) Pozdrowienia od ciotki forumowej Samanty ;)
Prześlij komentarz